czwartek, 30 sierpnia 2012

Astry chińskie

W tym roku nie mam szczęścia do nasion lub całkowicie do astrów chińskich. Mam bardzo dużo astrów pojedynczych, może to ze względu na suszę. Poszłam na spacer i zajrzałam do ogrodów moich sąsiadów, jak się u nich sprawa ma. Okazało się, że pełnych kwiatów prawie nie mają, tylko same pojedyncze. U mnie jednak więcej jest pełnych kwiatów niż tych pojedynczych. Pewnie za sprawą dobrego nawożenia.   

























8 komentarzy:

  1. Nie narzekaj, astry masz śliczne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak Ty to zrobiłaś, że masz takie duże kwiaty, moje astry mają zaledwie po parę listków, nie wiem czy zdążą zakwitnąć.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. są fantastyczne, przypominają moje ulubione chryzantemy:)Muszę sobie koniecznie posadzić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne są te astry. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam, ale podziwiam! Piękne, choć trochę jesienne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zachwycona ilością rodzajów, kolorów.
    Są piękne. Ten rok jest wyjątkowo dobry dla astrów.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. To jeszcze raz ja - zapraszam do mnie po wyróżnienia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ pięknie wyglądają :-)

    OdpowiedzUsuń